Wpisy

  • czwartek, 17 lipca 2014
  • niedziela, 23 czerwca 2013
  • niedziela, 20 stycznia 2013
    • Zerwała ze mną. Rzuciła mnie była dziewczyna

      Zerwała ze mną, tuż przed sylwestrem, dokładnie w sobotę, 29ego. A jeszcze tydzień wcześniej wszystko było super, zrobiliśmy własną wigilię, nim pojechaliśmy do rodziców. Jestem na wybiegu ze studiów już, byliśmy zaręczeni, zaręczyny zostały zerwane przez moją byłą w połowie listopada, ponieważ nie planowaliśmy ślubu i przyszłości wg niej. Co mogę powiedzieć? Stało się to nagle, z dnia na dzień, jako efekt głupiej kłótni. Rzuciła mnie, bo w święta zbyt rzadko się spotykaliśmy, poświęcałem jej zbyt mało uwagi, ponoć zbyt mało mi na niej zależało. To był powód wybuchu, taki kamyk, który poruszył już przygotowaną lawinę. Czy ma kogoś? W dniu, kiedy mnie rzucała nie miała, tego jestem pewien. Teraz… Nie wiem. To był skomplikowany związek – przez pierwsze kilka miesięcy mieszkaliśmy w jednym mieście, ale w oddzielnych domach, potem rok dojeżdżania, rok mieszkania razem, teraz znów pół roku dojeżdżania na trasie Gdańsk-Wawa. Mieszkała ze mną w Gdańsku. Niestety jej rodzice od zawsze byli mi przeciwni, gadali na mnie, w te święta nawet jej ojciec wyrzucił mnie z domu.
      Kiedy już mnie rzuciła, stwierdziła że jestem zbyt oszczędny dla niej, zbyt materialistyczny, że patrzę tylko na pieniądze. Tak, jestem materialistyczny. I nie, nie patrzę tylko na pieniądze. Oprócz tego powiedziała, choć często wyjeżdżaliśmy z plecakami pod namioty, że ją to nie kręci, że jej się to nie podoba i ma dość. Że nie lubi włóczenia się z plecakiem na plecach, że to jej uwłacza, że nie ma już ochoty na nic takiego w swoim życiu. Odmówiłem jej na początku listopada, kiedy znalazła Groupon na pensjonat w górach. Pomysł na wyjazd wypłynął nagle, zabrałem pełno tobołów na plecy i ruszyłem do niej stopem przez Polskę, a ona mi w połowie drogi, kiedy dźwigam ciężary na ten wyjazd, mówi że jednak jest przeziębiona i znalazła Groupon. Wkurzyłem się i powiedziałem że nigdzie nie jedziemy, ponieważ mogła to powiedzieć zanim zabrałem tyle rzeczy ze sobą zbędnych.
      Powiedziała że jestem toksyczny. Po zerwaniu, dwa tygodnie po nim dopiero i że dopiero teraz to zrozumiała. Czy jestem toksyczny? Nie mam pojęcia. Byłem zazdrosny, nie pozwalałem jej się spotykać z chłopakami, ale ona zawsze chciała się spotykać tylko z nimi – dziewczyna przyzwyczajona do posiadania kumpli. Potem przestałem na to tak narzekać, zacząłem to powoli akceptować. Strzelałem fochy o głupoty, ale ona też. Potrafiłem jej ponoć moim komentarzem zepsuć wyjście, prezent od kogoś, zawsze mi się nic nie podobało. Z drugiej strony ona się ze mną pokłóciła, kiedy w klubie w tańcu po prawie trzech latach związku złapałem ją za pupę…
      Ponoć mi nie ufa, choć w różnych etapach zrywania mówiła mi, że nadal mnie kocha, że może do siebie wrócimy, że trzeba to przemyśleć, że coś tam. Zawiodłem kiedyś jej zaufanie, bo stanąłem przeciwko niej w momencie, kiedy powinienem ją wspierać. Było to półtora roku temu. Wpadliśmy. Najpierw się ucieszyliśmy, zaczęliśmy szybko szukać pracy, by wziąć na siebie odpowiedzialność, potem… Zrobiłem awanturę przed gabinetem Ginekologa, bo nie chcieli mnie wpuścić. Nie wiedziałem wtedy o co chodzi, kojarzyłem z filmów, że obydwoje rodzice są przy potwierdzeniu ciąży… Nie wiedziałem jak to wygląda. Ginekolog poddała wtedy w wątpliwość, czy na pewno jesteśmy gotowi na dziecko. I lawina ruszyła. Zaczęliśmy nad tym myśleć, znaleźliśmy rozwiązanie, nie byłem przekonany, poszedłem do pracy i tam w ciągu tych ośmiu godzin stwierdziłem, że jak nie jestem przekonany, nie możemy tego zrobić, a na ten dzień z byłą zaplanowaliśmy rozwiązanie. I jak przyszedłem, powiedziałem, że powinniśmy to jeszcze przemyśleć, ona się wściekła „Teraz to już za późno.” I to zrobiła. Nie mogłem się tego dnia z tym pogodzić, miałem myśli samobójcze, był to bardzo ciężki wieczór. Ponoć nigdy mi tego nie wybaczyła, że wtedy stanąłem przeciw niej.
      Dziewczyna złoto – zorganizowana, na co dzień oszczędna, smukła, zgrabna, ambitna, uwielbia gotować,zgadzaliśmy się ze sobą w dziesiątkach kwestii. Dużo wspólnych zainteresowań, choć ona nie miała własnych – ponoć moja wina, niby odrzucałem wszystko, czym się próbowała zainteresować, ale to nieprawda. Przynajmniej nie do końca. Uwielbiałem spędzać przy niej czas. Miałem swoje zainteresowania, realizowałem je sam, ale czas przy niej… Był zawsze niesamowity. Uwielbiała seks, kochała mnie. Choć przez ostatnie półtorej roku mieliśmy trochę kryzysów, depresji i innych świństw. Ale trzymaliśmy się, a ostatnio mówiła, że nawet wróciliśmy do tego, jak było dawniej, że się bardziej staram, ona czuje potrzebę starania się, Po tym zerwaniu zaręczyn ponoć zaczęło się w końcu lepiej układać niby.
      Zerwała ze mną smsem, po kłótni, o której wspomniałem.. Przyjechałem do niej, prawie ze mną nie chciała gadać. Kazała mi wyjść. Nie mogłem nic zrobić, porządku pilnował jej ojciec. Nie mogła mi zaufać już, to wtedy mówiła.
      W sylwestra do niej pojechałem, do Wawy, bo tam się na niego wybrała, to było dwa dni później. Z samego rana, po radach wszystkich dookoła byłem męski, zorganizowany, rozpisałem co jest moje, co jej, chciałem jej pokazać, co znaczy ta decyzja. Podzieliliśmy się wszystkim, porozmawialiśmy, ona płakała, wsparła się na moim ramieniu… I tyle. Wyjechałem pół godziny później, bo tak powiedziała, tak chciała. Nie naciskałem, żeby rozumiała, że zamierzam uszanować jej decyzję. Kilka dni temu przez telefon powiedziała mi, że gdybym wtedy przyjechał z kwiatami, zamiast przygotowania do rozstania, wróciłaby do mnie. Gdybanie.
      Potem dzwoniłem, rozmawiałem.Myślałem o tym jak odzyskać dziewczynę, którą wciąż kocham. Okazało się przy zerwaniu, że w święta dużo czasu siedziała z dziećmi, miała depresję, a ja jej nie wsparłem, byłem daleko i zrzędziłem, a kiedy chciała się ze mną tym podzielić, odrzuciłem ją. Ponoć znalazła jakąś książkę, która mogła nam pomóc z rozwiązaniem problemu, o którego istnieniu nie wiedziałem, dopóki się przede mną w te święta nie otworzyła. Było za mało rozmów o tym, co zrobiliśmy. Postanowiłem ją wesprzeć teraz, poprosiłem o tę książkę, przeczytałem całą i wiele z tego zrozumiałem. Powiedziałem jej o tym, ona dzień później do mnie zadzwoniła, że też całą już ukończyła i… I powinniśmy poczekać, dać sobie oddech do końca sesji. Stwierdziłem, że to uszanuję, ale strasznie mi jej brakowało, w końcu tydzień później zadzwoniłem, jeszcze odnośnie kilku rzeczy na początek, potem przeciągnąłem rozmowę w to jak bardzo mi na niej zależy, nagle się okazało że rzucam już grochem o ścianę. Ona zaczęła nowe życie, jest wolna, ma dużo wolnego czasu, ograniczałem ją, byłem toksyczny itd itp. Powiedziałem że myślałem o przyjechaniu do niej, to był ten czwartek, ona powiedziała nie. Mimo to przyjechałem, ona nie wpuściła mnie do domu i o 23 szukałem noclegu u kogokolwiek w Wawie. Była zimna. Zobaczyłem ją następnego dnia, to był koniec, wypchnęła mnie z mieszkania po tym, jak podała mi ostatnie z moich rzeczy.
      Zrobiłem po zerwaniu jedno straszne głupstwo, straszne chamstwo i nie wiem co jeszcze. Miałem zapisanego jej maila w kompie, zdarzało mi się na niego wejść. Nie mam nic na usprawiedliwienie poza tym, że tęskniłem za czymkolwiek, co było z nią związane. Nie potrafiłem żyć, nie wiedząc, czy jest szczęśliwa, czy zdołowana. Prawdopodobnie w ten czwartek albo piątek to zauważyła i zmieniła hasło, ale było to już po naszej rozmowie telefonicznej, to pewne. Wiem, to było chamskie, nigdy w życiu bym tego nie zrobił, gdyby ona z dnia na dzień nie przestała się do mnie odzywać. Nie chciała nawet powiedzieć, jak się czuje, czy jest zdrowa, czy cokolwiek, a ostatnie trzy lata byliśmy tak blisko siebie…
      Teraz już siedzę w ciszy. Jestem sam, ale jak co wieczór, od kiedy się rozstaliśmy, spotykam się ze znajomymi. To też ją zezłościło. To miał być dowód, że mi nie zależy, a ja po prostu w ten sposób zwalczałem cierpienie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      alpha1982
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 stycznia 2013 16:05
  • piątek, 11 stycznia 2013
    • Flirt i budowa napięcia

      Czym w ogóle jest budowa napiecia? Co to tak własciwie jest? I po co?Wyobraz sobie, ze ostatnie kilka miesiecy spedziłes na szukaniu samochodu w salonie. Masz pieniadze, salonów jest mnóstwo a samochodów jeszcze wiecej. I mimo ze kazdy z nich spełniaswoje funkcjonalne załozenie – „jezdzi” – Ty wcale nie czujesz sie jakbys miał za chwile kupic samochód swojego zycia.Wchodzisz do kolejnego salonu, tam jak zawsze sprzedawca opowiada Ci jaki to wspaniały samochód i jak wspaniale Ty bedziesz sie w nim czuc – majac tak naprawde głeboko w nosiejak sie bedziesz czuł, skupiajac sie na mysli przewodniej: kup to, bo bede miał prowizje.Ale cóz to, wchodzisz do salonu obok i co widzisz??
      TEN model, TE obicia, TEN lakier.
      Czy trzeba Cie długo namawiac? ;)
      Nie, idziesz do sprzedawcy i mówisz: „biore!”.Ale sprzedawca Tobie na to

      , „pan wybaczy, ale to niemozliwe, ten model nie jest na sprzedaz.”

      Pytasz „jak to?!” – przeciez jest cena.„- Nie, to zart. Taka wystawa.”A Ty w to brniesz – bo wewnetrznie czegos chcesz – „ok. zapłace kazda cene ile?”

      Sprzedawca oswiadcza – dobrze, zadzwonie do centrali i sprawdze co moemy zrobic.Jestes blizej niz kiedykolwiek i znacznie dalej niz bys chciał. Serce wali jak młot. Przez głowe przeplataja sie Tobie obawy rozczarowania jesli utracisz ten samochód, z jednoczesnaniewyobrazalna i niepohamowana motywacja aby go zdobyc!„-

      W porzadku, samochód jest pana, cena domyslna taka jak dla wczesniejszych modeli.
      ”Ogarnia Cie prawdziwa radosc, duma z siebie i wyjatkowa docena tego co własnie zdobyłes. ;)
      Dasz go sobie teraz tak łatwo odebrac, wymienic na inny model? ;)
      Własnie na tym polega cała idea flirtu.Pozwól sie zdobywac, pozwól sie docenic i pozwól kobiecie z która nawiazałes kontakt poczuc,ze jestes TYM modelem. ;)Flirt to zabawa. Zabawa we wzajemne zdobywanie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      alpha1982
      Czas publikacji:
      piątek, 11 stycznia 2013 19:50
  • sobota, 09 stycznia 2010
    • Jak poderwać dziewczynę na dyskotece

      Klub to specyficzne miejsce, gdzie znajduje się co noc mnóstwo kobiet. To miejsce gdzie dziewczyny wiedzą, że będą podrywane, a mężczyźni będą podrywać.
      Jeżeli miałbym Ci jednym zdaniem odpowiedzieć jak poderwać dziewczynę w dyskotece to powiedział bym "Nie rób tego co inni". Jeżeli chcesz poderwać dziewczynę w klubie musisz się wyróżniać spośród innych przeciętnych facetów.
      W dyskotece podchodź z otwarciem pośrednim. Jeżeli nie masz w sobie wyrobionej wysokiej wewnętrznej postawy, nigdy nie pokazuj kobiecie, że Ci się podoba. Jeżeli tak zrobisz ona automatycznie zacznie Cię testować.
      Nie rób tych samych błędów co inni:
      - nie podchodź od tyłu na parkiecie
      - nie stój z piwem pod ścianą
      - nie proponuj dziewczynie drinka
      Musisz zainteresować dziewczynę przede wszystkim swoją postawą, tonem głosu, gestami. W początkowej fazie interakcji to Ty prowadzisz rozmowę, ale później staraj się, aby to ona więcej mówiła. Jeżeli poznaliście się w głośnym miejscu izoluj ją w bardziej komfortowe miejsce. Eskaluj dotyk kiedy coś opowiadasz. Nie bądź natrętnym facetem, dziewczyny takich nie trawią. Aby zwrócić na siebie uwagę bądź pozytywnie nastawiony. Uśmiechaj się , tańcz , rozmawiaj z przyjaciółmi. Staraj się też zadbać o swój ubiór. Jeżeli ubierzesz się na czarno to automatycznie będziesz zlewał się z resztą przeciętnych kolesi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      alpha1982
      Czas publikacji:
      sobota, 09 stycznia 2010 02:08
    • Jak utrzymać związek

      Utrzymanie związku jest kilkakrotnie razy trudniejsze od poderwania dziewczyny. Dla przeciętnego faceta podejście do dziewczyny wydaję się być prawie nie możliwe. Powiem wam, że wasz charakter zweryfikuje już sam związek. Bardzo dużo otrzymuję email na temat tego jak wrócić do byłej. Wracanie do byłych jest bardzo trudne, zwłaszcza jak zrobiłeś z siebie kompletnego frajera i misia płaczka. dlatego napiszę kilka zdań co zrobić, aby utrzymać związek. Lepiej zapobiegać niż naprawiać.

      1. Życie jest Twoim życiem i od Ciebie zależy jak je przeżyjesz. Kobieta nie może być całym Twoim światem, bo jeżeli tak będzie znudzisz jej się i Cie zostawi.
      2. Nie bądź na każde zawołanie dziewczyny.
      3. Przynajmniej raz w tygodniu spotkaj się z kumplami
      4. Miej jakieś hobby i poświęcaj mu czas.
      5. Bądź dominujący. Wybieraj miejsca waszych spotkań.
      6. Bądź nieprzewidywalny.
      7. Urozmaicaj wasze spotkania, niech to nie będą jedne i te same miejsca.
      8. Nie daj sobie wejść na głowę miej swoje zdanie.
      9. Nie daj się nabrać na jej testy
      10. Nie kontroluj jej i nie bądź zazdrosny.Pamiętaj, że zakazany owoc lepiej smakuje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      alpha1982
      Czas publikacji:
      sobota, 09 stycznia 2010 01:36
  • poniedziałek, 14 grudnia 2009
    • Jak poderwać koleżankę

      Wiele osób w rozmowach i w emailach pyta mnie jak poderwać koleżankę. Odpowiedź jest bardzo prosta. Musisz przestać traktować ją jak zwykłą koleżankę i zacząć działać. Pierwsze co powinieneś zrobić to zaprosić ją na spotkanie w cztery oczy. Na spotkaniu oprócz rozmowy powinieneś siedzieć bliżej niej i eskalować dotyk. Wielu mężczyzn na 1 spotkaniu popełnia klasyczny błąd siadając na przeciw dziewczyny. Siadanie na odległość zwłaszcza w głośniejszych pomieszczenia zakłóca waszą komunikację i nie pozwala na dotyk. Kolejną sprawą jest to o czym rozmawiać z dziewczyną na spotkaniu. Aby poderwać koleżankę nie możesz rozmawiać o tych samych rzeczach co w szkole i w pracy. Koleżanki ze szkoły i pracy chcą się na spotkaniu od tego uwolnić. Nie rozmawiaj z nią na nudne tematy o pracy, szkole, polityce i religii. Zainwestuj bardziej w rozmowy o jej plany, marzenia i to co chce robić.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      alpha1982
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 grudnia 2009 04:22
  • czwartek, 10 grudnia 2009
    • Przyjaźń damsko- męska

      Ludzie zastanawiają się czy istnieje przyjaźń damsko-męska. Ja myślę, że istnieje, ale potrzebne są do tego specjalne okoliczności. O czym mówię... Aby istniała taka przyjaźń kobietę i mężczyznę powinno coś kiedyś łączyć, ale oboje stwierdzili, że nie wyszło. Jeżeli tak nie jest cała przyjaźń może popsuć uczucie, które może się nagle pojawić z którejś strony. Mężczyzna musi być cierpliwy. Kobieta z przyjaźni zawsze czerpie więcej niż mężczyzna.Kobieta więcej się zwierza, częściej potrzebuje pomocy silnej ręki, czy też np podwiezienia o 4 w nocy. Są ze sobą bardzo szczerzy, jak coś im się nie podoba to o tym rozmawiają. Często bywa jednak tak, że ta przyjaźń zamienia się w coś więcej. Na ogół mężczyzna zakochuje się po jakimś czasie dostrzegając w niej plusy. Zaczyna się zastanawiać jak poderwać przyjaciółkę.Aby tego dokonać musi zmienić swoje relacje z nią, ale o tym już w artykule na mojej stronie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      alpha1982
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 grudnia 2009 23:53
  • czwartek, 26 listopada 2009
    • Jak doprowadzić dziewczynę do orgazmu.

      Problemy w łóżku ma dużo par. Czasem bywa tak, że mimo usilnych starań mężczyzny kobieta nie potrafi osiągnąć orgazmu. Wtedy problem jest w niej samej i tego przypadku rozpatrywać nie będę. W wielu przypadkach jest jednak tak, że mężczyźni nie wiedzą jak zaspokoić dziewczynę. Kobiety to istoty bardzo uczuciowe . One potrzebują dużo czułości, przytulania, dotyku. Panowie na ogół popełniają błąd myśląc w łóżku tylko o sobie. Na pewno dłuższa gra wstępna wam nie zaszkodzi, a zapewne Twoja partnerka doceni Twoje starania. Istotnym błędem jest też przechodzenie od razu do części erogennych dziewczyny. Kobiety to nie tylko piersi i łono. To przede wszystkim uszy, usta, szyja, zgięcia w wewnętrznej części rąk i nóg. Rozpoczynając grę wstępną nie zapominaj o tych miejscach. Jeżeli będziesz traktował odpowiednio jej ciało to na pewno zaspokoisz swoją dziewczynę. Jak wiesz nic nie przychodzi od razu. Tylko poznając ciało partnerki będziesz wiedział jak doprowadzić dziewczynę do orgazmu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      alpha1982
      Czas publikacji:
      czwartek, 26 listopada 2009 17:51
  • sobota, 21 listopada 2009
    • Podrywanie kobiet

      Przy odpowiednim podejsciu, pracą nad sobą podrywanie kobiet nie jest trudne. Jeżeli poznacie co jest ważne, jak należy sie zachowywać i na co zwracać uwagę bedziecie w stanie poderwać niemal każdą kobietę. Piszę niemal, ponieważ nie ma na świecie faceta, który może poderwac każdą kobietę. Jeżeli słyszałeś taki tekst z ust jakiegoś faceta, to on poprostu kłamie. Kobieta może się spieszyć, może być zamężna i mąż dostarcza jej wszystkiego co potrzebuje, może też mieć zły dzien. Zwłasza złe dni nie pomagają w podrywaniu kobiet. O ile pewne rzeczy da się obejść , o tyle innych na pewno nie. Pracując nad sobą Twoje szansę u kobiety wzrastają nawet do 90%. Aby jednak do tego doprowadzić musisz podchodzić do kobiet i rozmawiać z nimi. Tylko doświadczenie pomoże Ci osiągnąć sukcesy z kobietami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      alpha1982
      Czas publikacji:
      sobota, 21 listopada 2009 19:02
    • Podrywanie w internecie

      Czy Internet jest dobrym sposobem na podrywanie?

      Wszystkie dziewczyny, które szukają przyjaciół, znajomych, partnerów przez Internet łączy kilka wspólnych cech. Nie są to cechy, które mogą być ich zaletą. Są oczywiście wadą. Przeważnie są to samotne i zdesperowane kobiety.

      Internet ma swoje plusy:

      Zamiast kilku dziewczyn, które widzisz na ulicy, w sieci masz ich tysiące. Dlatego właśnie podrywanie w sieci jest prawdziwym rajem. Siedzisz sobie wygodnie przed monitorem i szukasz fajnych dziewczyn. Podrywajac przez neta ominą Cię prawdopodobnie testy typu: mam chłopaka, jestem mężatką, nie mam czasu, spieszę się itd.Jezeli zastanawiasz się jak poderwać dziewczynę przez internet to przeczytaj co należy zrobić, aby odnieść sukces.
      Powinieneś:

      a) Jeżeli wysyłasz wiadomości do dziewczyn, przynajmniej raz dzienie sprawdzaj skrzynkę
      b) Umieścić fajne zdjęcie w swoim profilu
      c) W danych konta nie pisz za duzo o sobie. Kobiety lubia tajemniczych mężczyzn.
      d) Zanim zaproponujesz spotkanie wymien z nią przynajmniej kilka wiadomosci. Zainteresuj ją

      Podrywanie w internecie jest raczej dla mężczyzn, którzy maja małe poczucie własnej wartości, są nieśmiali i często mają błędne przekonania na temat podrywania. Tacy mężczyźni często zastanawiają się jak poderwać dziewczynę na naszej klasie, gdzie mogą sobie wybrać dowolną kandydatkę. Do minusów porywania w internecie można zaliczyć:

      a) Brak rekacji drugiej osoby
      b) Brak kontaktu fizycznego (dotyk)
      c) Nieporozumienia, które cięzko później wyjaśnić
      d) Błędy ortograficzne
      e) Brak emocji

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Podrywanie w internecie”
      Tagi:
      Autor(ka):
      alpha1982
      Czas publikacji:
      sobota, 21 listopada 2009 17:50